|
Bardzo przepraszam za to określenie, ale chce się zawołać: "O święta naiwności!"
Napis witający w naszych Włochach?! Oni przemkną z szybkością min. 80 km/godz. nie zauważając nic, co jest przy drodze!
A poważnie:
jeżdżę samochodem, trzecim własnym, w sumie 26 lat. NIE CIERPIĘ dróg "szybkiego ruchu", wielopoziomowych skrzyżowań i innych durnych wynalazków.
Lubię normalne ulice, z ograniczeniem prędkości do 60km/godz, z parkingami wzdłuż jezdni, oddzielone od domów szerokim pasem zieleni, połączone ze sobą w normalny sposób, nie tak jak u nas, gdzie we wszystkie strony przeszkadzają tory kolejowe, pod którymi nikt teraz nie potrafi zbudować WIELU małych przejazdów.
Że drogo? Pewnie taniej, niż ten koszmar, który powstanie!
Nie chcę PRZEJEŻDŻAĆ PĘDEM przez miasto, przecież to moje miasto i mam w nim masę spraw do załatwienia!
Zamiast obwodnicy dla przejeżdżających a przyzwoitych, normalnych ulic dla nas, buduje się coś, co ogromny ruch tranzytowy wpycha w środek miasta!
Nieszczęsna ta Warszawa, od lat źle zarządzana, o wiele gorzej niż wiele mniejszych miast w kraju, gdzie zarządzający rozumieją, że MIASTO TO MIESZKAŃCY i potrafią zadbać o ich - i swoje! - interesy.
|