Sądząc z wypowiedzi na Forum Gazeta.pl, w wątku na podforum dzielnicowym:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=298&w=55727174, a także z wcześniejszych wątków na ten temat,
należy założyć, że większość mieszkańców pogodziła się z tą inwestycją, a część oczekuje jej z utęsknieniem, aby móc wogóle wyjechać z osiedla.
Czyli walczyć - aby uratować Miasto-Ogród chociaż w tej wersji, którą jeszcze mamy.
Co do Miasta-Ogrodu, ciekawie byłoby móc jakoś sprawdzić, czy pierwszy Festiwal zmienił coś w nastawieniu mieszkańców do tej sprawy...
A napewno dobrze by było nadal drążyć ten temat, opierając się na rzeczywistym odniesieniu, czyli idei Miasta-Ogrodu założonego dla LUDZI PRACY, aby mogli mieszkać w warunkach optymalnych dla odpoczynku.
Nasza Podkowa Leśna z aktualnymi cenami działek i domów nie jest dobrym punktem odniesienia, zresztą nasze śliczne kamieniczki były przeznaczone dla znacznie skromniejszych potrzeb. Można nawet powiedzieć, że nasze Miasto-Ogród było bliższe idei Ebenezera Howard'a
Może Fundacja reprezentowana u nas najczęściej przez Panią Magdę F. mogłaby włączyć się w propagowanie tej sprawy wśród naszych mieszkańców?
Najważniejsze, to wyszukać w tej koncepcji wszystkie bezpośrednie korzyści dla mieszkańców, zarówno tych z kamieniczek, nowych kamienic i bloków, jak i właścicieli domów i wskazać je "czarno na białym".
Czyli muszą to być te korzyści, które dotyczą wszystkich. Czyste powietrze jest mało przemawiające, licho wie dlaczego - a raczej ja wiem dlaczego, bo najpierw trzeba pomieszkać na przykład w centrum Śródmieścia, żeby to docenić.
