


Działalność Stowarzyszenia
ład przestrzenny
"Nie ma planów, będą kary" | "Nie ma planów, będą kary" |
|
|
|
| 06.03.2008. | |
| Zmieniony ( 06.03.2008. ) |
Dzisiejsze wydanie Życia Warszawy publikuje na pierwszej stronie artykuł o zainicjowanej przez Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy oraz organizację SejMisja akcji "Dość chaosu-planuj z głową". Zapraszamy do lektury, jednocześnie zachęcamy do składania podpisów popierających naszą petycję do Ministra Infrastruktury na stronie www.petycja.org.pl.
Mieszkańcy Włoch mają dość budowlanego chaosu. Chcą, by minister zmusił urzędników do uchwalania planów miejscowych.
Przyczyną urbanistycznego bałaganu w dzielnicy jest brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Dlatego członkowie stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy zorganizowali akcję „Dość chaosu – planuj z głową“. Wspólnie przygotowali petycję do ministra infrastruktury, w której domagają się uchwalenia planów w całym kraju. Apel umieścili na stronie www.petycja.org, dodając przykłady architektonicznych absurdów. Do wczoraj zebrali kilkadziesiąt podpisów.
– Aby zapobiec sytuacji takiej jak w naszej dzielnicy żądamy wprowadzenia bezwzględnego wymogu sporządzenia planów miejscowych w całym kraju. I określenia nieprzekraczalnego terminu ich uchwalenia – mówi Jolanta Piecuch, inicjatorka akcji. – Chcemy też wprowadzenia sankcji dla tych urzędników, którzy nie zdążyliby przygotować planów na czas.
W tej chwili ich uchwalanie odbywa się w żółwim tempie. Szczegółowe warunki zagospodarowania ma jedynie 18 proc. Warszawy. We Włochach mieszkańcy już siedem lat temu domagali się ich opracowania. Do tej pory nie udało się wyjść poza projekt.
Miasto bezradnie rozkłada ręce i tłumaczy, że szybciej się nie da. – Rok trwają same procedury przygotowawcze – wyjaśnia Jolanta Latała z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. – Poza tym trudno coś zrobić, gdy mam trzech pracowników na trzy dzielnice.
– Problemem nie jest brak planów, lecz sposób realizacji już istniejących studium – odpowiada Olgierd Dziekoński z Ministerstwa Infrastruktury. – Nie możemy niczego nakazywać gminom.
Jeremi Mordasewicz z KPP Lewiatan uważa, że plany miejscowe mogą zapewnić ład przestrzenny i przewidywalność dla inwestorów i mieszkańców. – Plany miejscowe wszędzie to ideał – podkreśla. – Ale na ich wprowadzenie potrzeba ok. 20 lat. Łatwiej uchwalać ogólne, a dla terenów, na których istnieje sprzeczność interesów, tworzyć miejscowe.
Zdaniem Mordasewicza, powinno się wprowadzić termin graniczny dla ich uchwalenia. Gminy, które go przekroczą, utracą wpływ na to, co u nich powstanie, bo wtedy uchwalenie planów przeszłoby na barki województwa. – Musiałyby też za ich opracowanie zapłacić – dodaje Mordasewicz.
źródło: www.zw.com.pl
KOMENTARZ JOLANTY PIECUCH - PREZES STOWARZYSZENIA SĄSIEDZKIE WŁOCHY
Dziękujemy za tę publikację. Chcemy jednak dodać, że ta obywatelska petycja dotyczy planowanej nowelizacji prawa. Nowelizacji, która przewiduje zniesienie pozwoleń na budowę oraz wprowadza nowe pojecie „standardów” , które mają regulować warunki zabudowy bez planów zagospodarowania przestrzennego. W petycji obywatele wnoszą o poszanowanie ich praw do ładu przestrzennego, bo dotychczas w mediach słychać jedynie opinie deweloperów. Chcemy więc, aby Minister dostrzegł także obywateli, którzy są często krzywdzeni przez urzędników właśnie z powodu złych interpretacji istniejącego już prawa. Pełny (właściwy) adres strony gdzie można zapoznać się i podpisać petycję: www.petycja.org.pl.





Komentarze użytkowników (0) |
|
Brak komentarzy
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| O nas |
| Działalność Stowarzyszenia |
| Kula Włochowska |
| Napisali o nas |
| Redakcja |
| Kontakt |
| Festiwal Otwarte Ogrody |
Portal Informacyjny- Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy to informacje na tematy takie jak: Dzielnica Włochy, Stare Włochy, Nowe Włochy.