Skip to content
Rodzina zastępcza Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
10.03.2008.
Zmieniony ( 12.03.2008. )
  

ImageDuża, otoczona ogrodem willa. Dookoła rozległy trawnik. Pośrodku bezlistne jeszcze drzewo, które w upalne dni daje przyjemny cień. Kiedyś stała tutaj też fontanna, ale zastąpił ją kawałek asfaltu i tablica do gry w koszykówkę. Wszędzie pełno ławek czekających na cieplejsze wiatry i wyższe temperatury. Kilka schodków prowadzi do solidnych, podwójnych drzwi. Za nimi toczy się historia domu i pewnej rodziny. Rodziny z wyboru. Tak wygląda siedziba Dziennego Domu Pomocy przy ul. Robotniczej we Włochach.

Na progu wita mnie Anna Pechner, kierownik ośrodka. Sprawia wrażenie osoby energicznej, dobrze zorganizowanej, trzymającej rękę na pulsie. Rzeczywiście tak jest. Zaprasza do pokoju. Dwie kanapy, długa ława, fotele, pufy, krzesła. Jest też telewizor, leży kilka gazet, na półkach stoją książki. Każdy kąt zapchany jest jakimiś pracami plastycznymi.

Wrażenie: salon, w którym przeciętna rodzina spędza czas po pracy, oglądając seriale, czytając prasę, rozmawiając. Tylko, że rodzina, którą za chwilę poznam liczy ponad 30 osób. Nie jest ze sobą spokrewniona.

- Nasi pensjonariusze to emeryci i renciści – opowiada Anna Pechner, podczas gdy pokój zapełnia się zaciekawionymi osobami. – Dom otwarty jest codziennie, od poniedziałku do piątku od godziny 8 do 16. Generalnie każdy, kto tu przychodzi ma mieć poprawioną jakość życia. Polski emeryt i rencista nie jest w stanie zaspokajać podstawowych potrzeb. Potrzeby kulturalne, nawet te najprostsze jak kupno gazety czy pójście do kina są poza jego zasięgiem.

Image
Władysław korzysta z usług zaprzyjaźnionej szkoły fryzjerskiej
Jednak to nie zaspakajanie potrzeby przeczytania gazety, czy pójścia do kina jest najważniejsze w pracy ośrodka. Osoby, które tam przychodzą, mogą liczyć na dwa posiłki dziennie: śniadanie i obiady. Mogą skorzystać z łazienki, umyć się, zrobić pranie.

- Ludzi kierują do nas pracownicy socjalni z Ośrodka Pomocy Społecznej we Włochach – mówi kierowniczka. – Wielu z nich ma bardzo trudne warunki mieszkaniowe. Bez wygód. Bez centralnego ogrzewania. Bez ciepłej wody. Jak zrobić w takich warunkach, np. pranie i je wysuszyć?

Zróżnicowanie pensjonariuszy jest tutaj bardzo duże. Pod względem wieku: najmłodsi mają pięćdziesiąt lat najstarsi ponad osiemdziesiąt. Różnią się także zdolnościami intelektualnymi, są tutaj ludzie ze schorzeniami somatycznymi i psychicznymi. Cały przekrój dysfunkcji społecznych.

Image
Tancerz Franciszek

- Ośrodki pomagają przede wszystkim osobom, które ze względu na ich podeszły wiek, niepełnosprawność bądź chorobę wymagają wsparcia osób drugich, np. przy myciu. Część z nich posiada rodzinę, jednak jak ja to nazywam, wystąpiło u nich oddalenie w przestrzeni geograficznej bądź społecznej. Po prostu z różnych powodów więzi rodzinne zostały zerwane bądź rozluźnione.

- Są też osoby samotne – zaznacza Tadeusz, przychodzący do ośrodka od 4 lat. – Przyprowadziła mnie tutaj moja opiekunka (pracownik socjalny – przyp. bg). Tak się złożyło, że nie miałem środków do życia. Potem to się jakoś wyprostowało, ale przyszedłem. Pomyślałem, że jak jacyś pijacy będą to najwyżej ucieknę – dodaje ze śmiechem. – Czy mi się podoba? Mało powiedziane, jest wspaniale. Gdyby było inaczej to bym tutaj nie siedział.

Image
Pensjnariusze z domów przy Potrzebnej i Robotniczej
Osoby kierowane do DDP za główne powody przyjścia uznawały: osamotnienie, pogorszenie sytuacji materialnej, nadmiar wolnego czasu, którego nie potrafią dobrze zorganizować czy trudności ze sprawami życia codziennego.

- Mamy swoje dobrane towarzystwo, książki, prasę, w domu tego nie mam – wymienia Mikołaj, pensjonariusz z siedmioletnim stażem – Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że wielu z nas jest chorych. Ja jestem samotny, mam niską emeryturę, II grupę inwalidzką. Dla mnie to jest drugi dom. Zawsze mogę liczyć tutaj na pomoc.

- Pani kierowniczka zawsze coś nam wykombinuje żebyśmy się nie nudzili – dodaje Tadeusz.

Nie jesteśmy marginesem

Ośrodki takie jak ten mieszczący się przy ul. Robotniczej świetnie przeciwdziałają izolacji społecznej swoich podopiecznych. Zwiększają poczucie przydatności, zapewniają bezpieczeństwo, podnoszą samoocenę, dowartościowują.

- To nie jest patologia, chociaż takie opinie chodziły. Tu są ludzie, którzy mają przepracowane 40 lat, tylko są schorowani, mają niskie renty, niskie emerytury. No i co zrobić? Jestem sam. Marginesem na pewno nie jestem – mówi Krzysztof, ponad 10 lat spędził w tym domu.

Image
Królowa i król Balu Karnawałowego 2008
Oprócz bezpieczeństwa socjalnego DDP zapewnia aktywizację zarówno kulturalną jak i fizyczną. Pensjonariusze mają kółka zainteresowań: kulinarne, ogrodnicze, plastyczne. Oryginalne techniki plastyczne wpaja pensjonariuszom Joanna Baczkowska, instruktor terapii zajęciowej. Dzieła zdobią każdy kąt ośrodka: obrazy, malowidła na szkle, rzeźby z masy solnej, papieroplastyka.

- Jeszcze przed świętami chcemy zorganizować wystawę naszych prac plastycznych na uniwersytecie III wieku działającym we Włochach – z zapałem opowiada Anna Pechner. - Chcemy przełamać stereotypy dotyczące osób starszych. Pokazać ich potencjał na podstawie ich prac. Pracujemy w tej chwili nad programem: „Z historią na ty”, chodzi tutaj o zapoznanie z dziejami Polski. Będą to różne formy, m.in. wycieczka do Biskupina, zrobienie makiety grodu, wycieczka do muzeum techniki oraz wykłady wolontariusza. Będziemy też gotować staropolskie potrawy. Projekt potrwa od marca do końca roku. Również będziemy realizować akcję prozdrowotną. Zresztą dużo czasu poświęcamy profilaktyce, współpracujemy z różnymi organizacjami pozarządowymi. W ubiegłym roku byliśmy objęci przez PCK programem obejmującym zagadnienia z zakresu promocji zdrowia, pierwszej pomocy oraz profilaktyki.

Image
Kto zdepcze balon przywiązany do nogi przeciwnika wygrywa

W tym roku odbędzie się także trzecia edycja imprezy o nazwie „Dzień Otwarty Ośrodków Bez Granic”. W ubiegłym tematem przewodnim była kultura meksykańska. Spotkanie zorganizowały ośrodki wsparcia działające przy OPS Włochy oraz Ambasada Meksyku. Zaangażowały się organizacje pozarządowe, liczni sponsorzy. Impreza miała zintegrować seniorów z naszego ośrodka ze społecznością lokalną. Zagrał zespół prawdziwych mariachis „Los Aemigos”, odbyła się wystawa prac plastycznych, katering przygotowała restauracja The Mexican, dekoracje użyczyła restauracja El Popo.

- Tutaj nie ma się jak nudzić czasami jest tak, że chciałoby się tylko w spokoju posiedzieć – mówi Krzysztof – wszyscy są zadowoleni, dobrze, że takie miejsce istnieje. Oby istniało jak najdłużej.


Opoka. Arka przymierza.

Jeśli spytać pensjonariuszy o kino, wymieniają, że ostatnio byli na „Katyniu”. Teatr jak najbardziej, widzieli jeden z hitów sezonu „Koty” w Romie. Muzea, w Warszawie nie ma chyba takiego, które ich nie gościło. Imprezy, potańcówki to ich specjalność: bal karnawałowy, ostatki czy walentynki. Na dzień dziecka na czerwiec szykują niespodziankę dla włochowskich uczniów, bo mają pomysły i zdolności żeby maluchom umilić czas. Na spacer, jeśli ktoś ma ochotę, w każdej chwili. Do lasu, dajcie czas na zorganizowanie transportu kierowniczce, a nie będzie grzybów w Sękocinie. Wędkujecie w wolnym czasie, stańcie do zawodów z pensjonariuszami z Robotniczej. O dania z grilla, jakie przygotowują podczas wypadów do zaprzyjaźnionego gospodarstwa w Tarczynie krążą legendy.

Image
Weekend w Tarczynie

- Wszystko to dzięki wspaniałemu, opiekuńczemu personelowi – mówi Jadwiga, prawie 10 lat w rodzinie. – Dzięki paniom: Ani, Krysi, Asi, Janinie.

- Integrujemy się też między sobą, ludzie dzielą się swoim doświadczeniem i wiedzą, np. jeśli chodzi o jakieś drobne naprawy czy naukę obsługi telefonu komórkowego. Jak ktoś jest chory zaniosą mu posiłek do domu, czy jak jest w szpitalu to go odwiedzą. Idzie delegacja. – dopowiada pani kierowniczka.

- Czas za szybko leci, tyle jest tych przyjemności, chciałoby się go czasami zatrzymać – mówi Franciszek regularnie przychodzący tutaj od 7 lat.

- Tak, tydzień mija nam tu jak jeden dzień, czas płynie jak strumyk. Mamy tu jak u Pana Boga za piecem – komplementuje Krzysztof. – Znamy się jak łyse konie, wiemy o swoich chorobach, problemach, potrzebach.

- Ostoja – starannie dobiera słowa Władek. – Arka przymierza. Przychodzę tu jak do pracy, od 8 do 16, jak w biurze. Trzeba wstać, przygotować się. Przebywam z ludźmi, w domu byłbym zamkniętym w czterech ścianach z telewizorem.

- Nie wyobrażamy sobie życia bez tego domu – stwierdzają wszyscy zgodnie – nie dalibyśmy sobie rady.

- Taka rodzina zastępcza – kwituje Anna Pechner.


Szacunek, tolerancja, kultura.

Głową tej rodziny jest Anna Pechner. Pracuje w opiece społecznej od trzynastu lat, od siedmiu lat kieruje Domem Dziennego Pobytu przy ul. Robotniczej, od ponad dwóch pełni obowiązki kierownika w drugim ośrodku wsparcia we Włochach przy Potrzebnej.

- OPS we Włochach powstał w 1995 roku, od tego czasu jestem z nim związana – opowiada. – Najpierw byłam pracownikiem socjalnym, później specjalistą pracy socjalnej, teraz kierownikiem dwóch domów, właściwie trzech, bo i swojego.

Przy Robotniczej pobyt pensjonariuszy aktywizują także Joanna Baczkowska, instruktor terapii zajęciowej, Janina Kloc, opiekun osoby niepełnosprawnej oraz Krystyna Kaczmarczyk jako pomoc kuchenna.

- To są często takie role umowne. Tak naprawdę to musimy się tutaj znać na wszystkim – wyjaśnia kierowniczka. – Prowadzimy poradnictwo socjalne, jesteśmy psychologami, animatorami kulturalnymi, musimy znać się na medycynie. Musimy pomagać załatwiać wiele spraw życia codziennego, takich bieżących. Teraz jeden pan dostał rachunki za energię elektryczną, podwójnie naliczone, ale różnymi kwotami. Trzeba będzie zadzwonić, wyjaśnić, pomóc. Wszyscy, pracownicy i pensjonariusze, trzymamy się zasady: „szacunek, tolerancja, kultura”.

Spytana, jakie cechy powinien mieć pracownik socjalny, osoba pracująca w ośrodkach wsparcia Anna Pechner wymieniła jako podstawowy umiejętność zdystansowania się, ale także empatię. Wtedy można być skutecznym. A w tej pracy trzeba mieć zdolności menedżera, podejście psychologa i wiedzę lekarza.

 Bartłomiej Godusławski

Zdjęcia dzieki uprzejmości pensjonariuszy Dziennego Domu Pomocy

Zacytuj ten artykuł na innej stronieDrukujWyślij znajomemuPodobne artykułyDodaj do Wykop.pl
Komentarze do tego artykułu są aktywne: . Możesz śledzić odpowiedzi do tego artykułu za pomocą RSS 2.0 kanału RSS. Możesz też pozostawić komentarz. Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy - wydawca Portalu Informacyjnego Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Komentarze są moderowane.
Komentarze użytkowników (0)Kanał RSS komentarzy
Only registered users can comment an article. Please login or register.

Brak komentarzy

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

Obywatelskie ABC obsługi Planów Miejscowych i decyzji WZ

Pobierz PDF

Polecamy

Dostęp do informacji publicznej dotyczącej samorządu dzielnicowego. 

Działaj lokalnie!

Dzielnica Włochy Warszawa - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy Dzielnicy Włochy. Aktualności z Dzielnicy Włochy oraz informacje o działalności Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy dzielnica Włochy Warszawa Nowe Stare miasto-ogród wlochy Warszawa Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy Jeśli chciałbyś działać na rzecz rozwoju Starych i Nowych Włoch, jeśli masz pomysły na pozytywne inicjatywy i zmiany w naszej okolicy, zapraszamy Cię do działania w ramach naszego Stowarzyszenia! Kontakt: Dzielnica Włochy Warszawa - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy Dzielnicy Włochy. Aktualności z Dzielnicy Włochy oraz informacje o działalności Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy dzielnica Włochy Warszawa Nowe Stare miasto-ogród wlochy Warszawa Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy

Logowanie/Rejestracja






Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

Facebook

Kanał RSS

Ankieta

Czy chcesz, aby Stare i Nowe Włochy przyjęły urzędową nazwę Miasto Ogród Włochy?
 
Czy ta zmiana podniesie prestiż osiedla?
 
Czy zmiana nazwy poprawi kulturę przestrzeni?
 

Portal Informacyjny- Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy to informacje na tematy takie jak: Dzielnica Włochy, Stare Włochy, Nowe Włochy.