Pomysł na zbudowanie studni oligoceńskiej zrodził się w 2004 roku. Dostęp do zdrowej, głębinowej wody miała zapewnić mieszkańcom Starych Włoch m.in. inwestycja przy ul. Cietrzewia. Przedsięwzięcie to przybrało jednak nieoczekiwany obrót: mimo wybudowania studni, woda wydobywana z głębin nie nadaje się do picia...
Zarząd Dzielnicy Włochy 3 lata temu zlecił przeprowadzenie odpowiednich ekspertyz, w wyniku których wytypowano dwie lokalizacje dla studni: przy ulicy Cietrzewia (w pobliżu stawu) i przy ulicy Tynkarskiej. W pierwszej kolejności budowę studni rozpoczęto na Cietrzewia. „W ramach posiadanych w roku 2005 środków finansowych zlecono czynności przygotowawcze uzyskania terenu, pozwoleń i wykonanie projektów budowlanych studni oligoceńskiej w rejonie Stawu Cietrzewia oraz projekt budynku ujęcia wody i technologii uzdatniania wody” – można przeczytać w uchwale Rady Dzielnicy z dnia 23 maja 2007 r. Podczas uruchamiania studni oligoceńskiej pojawiła się jednak poważna przeszkoda. – Wykonawca powiadomił o problemie uzyskania dopuszczalnego zakresu jonu amonowego wody po uzdatnieniu – wyjaśnia rzecznik Urzędu Dzielnicy Włochy, która podkreśla, że tego typu komplikacje często występują przy budowie studni. Badania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego wykazały przekroczenie dopuszczalnych norm zawartości jonu amonowego w wodzie pitnej. Wykonawca został zobligowany do podjęcia decyzji o zmianie technologii uzdatniania wody. Kolejne ekspertyzy w kwietniu 2008 roku przeprowadził prof. dr hab. Marian Granops. Badania wody trwają nadal, a zgodnie z zapewnieniami Urzędu Dzielnicy finalny efekt będzie można odczuć za kilka tygodni – wtedy planuje się oddanie studni oligoceńskiej do użytku. Mieszkańcy Włoch – jak Pani Katarzyna i mieszkanki dzielnicy, z którymi miałam okazję porozmawiać, domyślają się jedynie, co może być przyczyną wadliwego działania studni. Przypuszczają, że bakteryjne zakażenie wody stanowi podstawowy problem. Rozgoryczenie i rozżalenie z powodu ich zdaniem zaniedbania władz samorządowych w tej kwestii jest ogromne. Przede wszystkim mieszkańcy czują się niedoinformowani, wzajemnie dopytują się kiedy studnia zacznie działać i dlaczego są opóźnienia, kto za tym wszystkim stoi i jak duże pieniądze zostały wykorzystane w tym przedsięwzięciu. Niewiadomych jest wiele. Z obserwacji okolicznych mieszkańców wynika też, że prace przy budowie studni były prowadzone przez przypadkowe i niekompetentne osoby. Niestety ładnie wyglądający budynek studni na Cietrzewia pozostaje bezużyteczny. Początkowa radość okolicznych mieszkańców okazała się przedwczesna. Pozostaje mieć nadzieję, że Urząd Dzielnicy doprowadzi wreszcie inwestycję do końca. Monika Foremniak
Komentarze do tego artykułu są aktywne: . Możesz śledzić odpowiedzi do tego artykułu za pomocą RSS 2.0 kanału RSS. Możesz też pozostawić komentarz. Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy - wydawca Portalu Informacyjnego Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Komentarze są moderowane.
Komentarze użytkowników (1)
Wysłane przez: H2O 09-06-2008 07:29, IP 83.24.4.120, Gość
z tą studnią jest jak z naszymi radnymi i burmistrzem... niby są ale do niczego się nie nadają i żaden z nich pożytek...
Zamów bezpłatny Biuletyn Informacyjny Portalu Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy. Co najmniej raz w miesiącu otrzymasz na maila biuletyn z najnowszymi informacjami związanymi z Dzielnicą Włochy.