|
10.02.2008. |
|
W ramach cyklicznych spotkań odbywających się pod hasłem „Barbara Dziekan i jej goście” w Domu Kultury „Włochy” zaśpiewał Janusz Szrom. Na pianinie akompaniował mu Włodzimierz Nahorny.
Obdarzony doskonałymi warunkami wokalnymi Szrom to jeden z najbardziej utalentowanych wokalistów jazzowych w Polsce. Laureat wielu konkursów wokalnych, uczestnik największych jazzowych festiwali m.in. Jazz Jamboree czy Jazz nad Odrą. Oprócz śpiewania jest również kompozytorem, aranżerem i wykładowcą w warszawskiej Szkole Muzycznej. Włodzimierza Nahornego nie trzeba przedstawiać nikomu, to żywa legenda muzyki jazzowej, estradowej czy filmowej, multiinstrumentalista, geniusz saksofonu oraz fortepianu. To on pierwszy połączył snobistyczny jazz z pospolitą muzyką rockową, występując z zespołem Breakout. – Był taki moment w moim życiu, kiedy zaczynałem czuć, że w muzyce jazzowej osiągnąłem już wszystko – opowiadał Nahorny – Wtedy pojawiła się możliwość nagrania płyty z Tadeuszem Nalepą i jego zespołem. To było doświadczenie, które na wiele lat podzieliło moje serce na wiele różnych gatunków muzycznych. Nie byłem już wierny jazzowi, chociaż wciąż do niego powracam tak jak dzisiaj. Prawie dwugodzinny set piosenek to przede wszystkim utwory Nahornego, zaaranżowane dla Szroma. Współpracę muzycy rozpoczęli ponad dwanaście lat temu, od płyty z kolędami. Od trzech lat występują razem na koncertach z piosenkami Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, które także wykonywali dla włochowskiej publiczności. Liryczne tematy muzyczne, anegdotki estradowe opowiadane przez Janusza Szroma, podlane wirtuozerskim sosem, tym razem pianisty, Włodzimierza Nahornego stworzyły prawdziwie magiczną wieczór. |
|
Zmieniony ( 10.02.2008. )
|