Aktualności
Kultura
Lepiej mi się pisze, niż mówi | Lepiej mi się pisze, niż mówi |
|
|
|
| 24.02.2008. | |
|
Kameralna atmosfera, kilkanaście osób zgromadzonych w sali Wypożyczalni nr 71, wyczuwalne lekkie napięcie, bo bohater wieczoru nieczęsto zgadza się na spotkania autorskie. - Miłość do Czech spadła na mnie chyba z nieba, nazywam to po czesku "laska nebeska" – tłumaczy autor. – Podejrzewam, że jestem nawet kryptoczechem, brzmienie ich języka wywołuje u mnie metafizyczny orgazm. Ten kraje to moje miejsce na ziemi. Nigdy nie mieszkałem tam na stałe, moje reporterskie czy urlopowe wizyty trwały od dwóch dnia do dwóch miesięcy, ale czuje się tam wspaniale. Nauczyłem się języka, mogę czytać po czesku, rozmawiać z Czechem, zajęło mi to rok czasu, ale udało się – podkreśla ze śmiechem. W trakcie spotkania Mariusz Szczygieł przeczytał fragmenty jednego z najlepszych reportaży ze zbioru, „Dowód miłości”. Opowiadającego historię największego na świecie pomnika Stalina i jego twórcy Otokara Šveca. Tragikomiczna historia autora rzeźby sowieckiego wodza, która stanęła na jednym z praskich wzgórz, zainicjowała dyskusję nt. mentalności Czechów oraz tego jak postrzegają oni Polskę i Polaków. Nie darzą nas sąsiedzi taką bezmyślną miłością jak my ich, to pewne, ale nie trzeba być kochanym żeby móc kochać. Dwie godziny spotkania, dwóch bohaterów – Mariusz Szczygieł i Czechy, jeden magiczny wieczór, którego warszawscy czytelnicy na pewno nie zapomną. Bartłomiej Godusławski |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| O nas |
| Działalność Stowarzyszenia |
| Kula Włochowska |
| Napisali o nas |
| Redakcja |
| Kontakt |
| Festiwal Otwarte Ogrody 2010 |
| Festiwal Otwarte Ogrody 2008 |
Portal Informacyjny- Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy to informacje na tematy takie jak: Dzielnica Włochy, Stare Włochy, Nowe Włochy.