Aktualności
Infrastruktura i komunikacja
Walka z wiatami | Walka z wiatami |
|
|
|
| 16.03.2008. | |
| Zmieniony ( 31.03.2008. ) |
Są brudne, zniszczone, poobklejane nieestetycznymi ulotkami. Część z nich dawno powinna zostać zdemontowana i wylądować na złomowisku. Mowa o stołecznych przystankach. Jesienią mają zniknąć stare, zastąpią je nowe: eleganckie i funkcjonalne. Do jesieni jednak dużo czasu a wiele obecnie stojących wiat tramwajowych i autobusowych prosi o natychmiastową naprawę. Przerażający stan przedstawia np. przystanek Cyprysowa w kierunku centrum przedstawiony na fotografii obok.
Stary zardzewiały szkielet wiaty, powybijane szyby, zakurzona ławka, podziurawiony dach. Nie jest nawet zaśmiecony reklamami, chyba nikt nie chce żeby jego firmę kojarzono z takim miejscem.
W stolicy i jej najbliższej okolicy jest prawie 4500 przystanków autobusowych i tramwajowych. Zarząd Transportu Miejskiego zatrudnił trzy firmy, które zajmują się ich czyszczeniem. W centrum porządkowane są codziennie, na peryferiach, co 2-3 dni. Głównym problemem estetycznym jest ?dzika reklama?. W ubiegłym roku w ramach akcji ?Sprzątanie świata? w siedzibie ZTM przy ul. Senatorskiej zaprezentowano górę śmieci, jaką jednego dnia uzbierano podczas ich czyszczenia. Było to ponad 100 worków, czyli 10 metrów sześciennych. Czyszczącym firmom dają się także we znaki kurz i spaliny.
- Na ten cel Zarząd Transportu Miejskiego przeznacza 500 tys. zł miesięcznie, czyli 6 mln zł rocznie. Warto podkreślić, że za 500 000 zł można wybudować około 20-25 nowych wiat przystankowych ? mówił w ubiegłym roku Michał Dąbrowski, koordynator ZTM ds. komunikacji społecznej.
Koszty, jakie miasto ponosi na walkę z nielegalną reklamą, nie tłumaczą zaniedbanych przystanków. Miasto nie inwestuje w naprawę starych, wysłużonych miejsc. Chce na jesieni tego roku rozpocząć testowanie nowych wiat przystankowych. Pojawi się ich kilkadziesiąt, staną na głównych szlakach komunikacyjnych. Docelowo ma ich stanąć ponad 1,5 tys.. Będą całkowicie przeszklone, z miejscami na reklamę z tyłu, bez ścianki z przodu, na której znajdowały się rozkłady jazdy bądź plan miasta, przed promieniami słonecznymi chronić ma specjalna dziurkowana siatka odbijająca światło.
- Może to i dotrze do nas na Okęcie ? wyraża nadzieję pan Michał, mieszkaniec ulicy Janiszowskiej wsiadający przy Cyprysowej. ? Codziennie jeżdżę z tego przystanku do pracy, jest tak obskurny, że patrzeć nie można. Już lepiej żeby postawili sam słupek, bo to, co jest teraz to i tak nie chroni ani przed deszczem, ani przed wiatrem.
Problem miasta to nie tylko nielegalna i brzydka reklama doklejana do przystanków taśmą, ale także wieloletnie zaniedbania w budowie nowych wiat. Większość warszawskich przystanków pochodzi bowiem z początku lat 90., a zdarzają się także relikty z PRLu, powstałe w latach 70. .
Bartłomiej Godusławski





Komentarze użytkowników (0) |
| Only registered users can comment an article. Please login or register. |
Brak komentarzy
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| O nas |
| Działalność Stowarzyszenia |
| Kula Włochowska |
| Napisali o nas |
| Redakcja |
| Kontakt |
| Festiwal Otwarte Ogrody 2010 |
| Festiwal Otwarte Ogrody 2008 |
Portal Informacyjny- Stowarzyszenie Sąsiedzkie Włochy to informacje na tematy takie jak: Dzielnica Włochy, Stare Włochy, Nowe Włochy.